wtorek, 15 stycznia 2013

Czysta pupka i nie tylko...

Codzienna higiena maluszków jest bardzo ważna. Oprócz codziennej kąpieli polecam nawilżane chusteczki, jako alternatywę do ciągłego moczenia dziecka.
Chusteczki nawilżane Dada postanowiłam kupić po tym, jak poczytałam w sieci na ich temat i większość opinii była pozytywnych.
Szczerze mówiąc z rezerwą podchodzę o tzw. dyskontowych produktów.
Jednakże cena ( niecałe 4 złote) i wyżej wspomniane opinie przekonały mnie, aby chociaż spróbować.


Śliczne opakowanie i 72 sztuki chusteczek w środku.
I tu już moja pierwsza uwaga - niektóre firmy oferują 80 sztuk.
Chusteczki dość duże, nie rozciągają się i nie rwą, są dobrze nasączone.
Uroczy wytłaczany wzór nawiązujący do świata najmłodszych.
Bardzo dobrze radzą sobie z zabrudzeniami, są delikatne i przyjemne w dotyku. Nie podrażniają skóry.
Opcja Sensitive najbardziej do mnie przemawia, bo szukam zawsze najdelikatniejszej wersji z możliwych.
Kolejne plusy to długi termin przydatności do użycia i porządne zamknięcie.



Na pewno jeszcze kupię, spełniają moje oczekiwania. Można stosować nie tylko przy maluszkach w domu i na dworze, ale też np. podczas podróży. Sprawdziły się u mnie i myślę, że warto wypróbować. Po co przepłacać za tzw. markowe produkty.


14 komentarzy:

  1. lubie te chusteczki jednak i tak jestem fanem paprers:)

    OdpowiedzUsuń
  2. My używamy tylko Dady, ale wersji fioletowej, ta która prezentujesz ma dziwnie nieprzyjemny zapach jak dla mnie .

    OdpowiedzUsuń
  3. Też ich używamy, ale tylko w wersji ZIELONEJ. Niebieskie i fioletowe są dla nas zbyt suche i mają specyficzny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas też Dada rządzi, zrezygnowałam z Pampersa, po tym jak idealnie wyczyściły wannę.

    OdpowiedzUsuń
  5. też często po nie sięgam, choć moje dzieci juz dawno wyrosły z pieluchowego okresu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja używam różnych chusteczek tego typu do demakijażu.;D
    Nominowałam Cię do zabawy, zapraszam!:)
    http://czytamysobie.blogspot.com/2013/01/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Używałam pieluszek, ale jakoś nigdy chusteczki nie trafiły do mojego koszyka, chyba czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sprawdź sobie co jest w składzie tych chusteczek - zresztą zamieściłaś go na zdjęciu. Radzę poczytać trochę o PEG -ach i parabenach, bo przecież nie chodzi tylko o to aby pupka była czysta i ładnie pachniała, ale głównie o to by maluszek był zdrowy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. chwalę sobie te chusteczki. Najbardziej lubię lawendowe

    OdpowiedzUsuń
  10. takie chusteczki to świetna sprawa !
    Mam młodszą siostrę ,a więc jeszcze takie chusteczki do domu się zakupuję i sama od czasu do czasu Jej je podkradam ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mojej córci pupka strasznie się uczulała od nich

    OdpowiedzUsuń