środa, 27 marca 2013

Marcowe denko zdominowane przez Avon

Marcowe denko - dominują produkty z Avonu

1. Szampon Advence Techniques 360 nourishment firmy Avon - skusiła mnie cena i wielkośc opakowania. Zawiera olejek arganowy, więc jest trochę lepszy od przeciętnych szamponów tej serii. Być może jeszcze kupię. Dobrze myje i wygładza włosy.

2. O dwóch produktach Naturals Body firmy Avon pisałam Tutaj

3. Płyn do kąpieli French Lilac - pieknie pachnie i doskonale się pieni, ale jest mało wydajny. Te płyny dostępne są w wielu wersjach zapachowych, więc możejeszcze kiedyś wypróbuję inny zapach np. w ostatnim katalogu widziałam arbuzowy, który wydaje się dobrym pomysłem na lato.

4.  Ampułki serii Planet Spa z wyciągiem z białej herbaty. Koszt ok. 24 zł. za 4 sztuki. Miały mnie odmłodzić, a jedynie nabawiłam się podrażnienia twarzy. Mam wrażenie, że zapychają. Na pewno się już nie skuszę, choć Planet Spa bardzo sobie chwalę.
 

5. Dezodorant Isana Fresh ma bardzo przyjemny zapach i cenę, a skuteczność ochrony przed poceniem określam jako średnio dobrą. Wypróbuję jeszcze inne zapachy np. aloesowy. Kosztował ok. 6 zł.

6. Szampon Dzidziuś, o którym pisałam Tutaj


6 komentarzy:

  1. Z Advence Techniques miałam serum z olejkiem arganowym, a teraz mam serum do końcówek(które już też się kończy) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ten płyn i faktycznie mało wydajny ale za to ładnie pachnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciut zazdroszczę Avonu szczególnie za nuty zapachowe, ale sama nie mogę używać, bo mnie uczulają :(

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam płyny do kąpania z Avonu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie mam kosmetyków z Avonu :) Nawet nie chcę myśleć o moim denku, bo znowu mam pełny koszyk :D

    OdpowiedzUsuń