piątek, 10 kwietnia 2015

Denko w mini recenzjach



Denka dawno nie było, ale w końcu jakimś cudem udało mi się zebrać kilka zużytych opakowań.
Pierwsze to słoiczek po peelingu solnym Organique, który pięknie pachnie i porządnie ściera naskórek. Cena i opakowanie mnie nieco zniechęca, ale być może sięgnę po niego ponownie.
Dezodorant Garnier Mineral to kosmetyk, który chroni przed poceniem przez dłuższy czas. Jest wydajny, nie podrażnia skóry i pięknie pachnie. Chętnie do niego wrócę.
Ostatnio mam fazę na mydła. Stwierdziłam, że żele zbytnio wysuszają mi skórę, a po mydle nie mam takich odczuć. Kupiłam zapas różnych mydeł Palmolive i jestem z nich bardzo zadowolona. Najbardziej lubię Milk&Honey.
Puder prasowany Pease był ze mną od urlopu. Używam prawie codziennie, ale w bardzo małej ilości, stosuję przede wszystkim na strefę T. Niedrogi, dobrze matuje.
Dezodorent Fa Mistic już po raz kolejny w denku, a C-THRU kupiłam razem z żelem pod prysznic w wielkiej promocji. Spisał się dość dobrze.
Szampon przeciwłupieżowy Avon oceniam na 4, co prawda żadnego łupieżu nie miałam , ale u mnie matowi i wysusza włosy. Ponieważ kupiłam od razu dwa opakowania, stosuję teraz na przemian z szamponem Garnier i jest o wiele lepiej.
Balsam z peelingiem pod prysznic Eveline to pierwszy taki kosmetyk, z jakim miałam do czynienia. Bardzo mi się spodobało, że nie tylko oczyszcza skórę, ale też pozostawia warstwę nawilżająco-natłuszczającą. Pięknie pachnie.

7 komentarzy:

  1. Przypomniałaś mi, że miałam zrobić zamówienie w Avonie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Balsam z peelingiem? Nigdy o nim nie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. lubie ten balsam zpeelingiem choć ten zapach nie do końca mi odpowiada :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Balsam z peelingiem? A to ciekawe.

    OdpowiedzUsuń