czwartek, 30 kwietnia 2015

W zdrowym ciele zdrowy duch

Nadeszła wiosna, nawet nie wiem kiedy...
Przyroda wystrzeliła pąkami i zazieleniło się wokół.

Zimowe obuwie i odzież odstawiłam, a gdy  chciałam się wcisnąć w cienkie spodnie w wiosennym kolorze, okazało się, że nie dam rady ;-)
Nie pozostało nic innego, jak zacisnąć nieco pasa i spróbować zmniejszyć obwód bioder.W codziennym menu zagościło więcej soków oraz zieleniny z własnego parapetu.
Cebula wypuściła długaśny szczypior, a wysiewana na bieżąco rzeżucha rośnie jak szalona. Dodaję prawie do wszystkiego.
Staram się ograniczać słodycze, a jako przekąski chrupię różne rodzaje orzechów i suszonych oraz kandyzowanych owoców.
 Macie jakieś sposoby na poskromienie apetytu na słodycze?



6 komentarzy:

  1. pomelo... zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pomelo kocham polecam tez morwę

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio miałam okazje jeść morwę prosto z Pakistanu, dziwnie smakowała :)
    Również staram się ograniczać słodycze, ale nie wychodzi mi to... Niestety...
    :)) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodycze...lubię i ja, lecz staram się ograniczać...silna wola czasem nie jest taka silna ...ale cóż zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Suszone owoce wprost uwielbiam, ale o odchudzaniu u mnie nie ma mowy, za słaba wola ;)

    OdpowiedzUsuń